
Przypomnijmy, że 5 maja na terenie Nadleśnictwa Józefów wybuchł rozległy pożar lasu. Ogień objął korony drzew, a do działań skierowano dziesiątki zastępów straży pożarnej oraz statki powietrzne wspierające akcję gaśniczą. W trakcie działań doszło do tragedii - jeden z samolotów gaśniczych typu Dromader rozbił się podczas wykonywania lotu nad obszarem objętym pożarem.
Wstepny raport dotyczący katastrofy opublikowała Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Jak podkreśla komisja, raport ma charakter wstępny i służy wyłącznie poprawie bezpieczeństwa lotniczego. Nie wskazuje winnych zdarzenia ani nie rozstrzyga o odpowiedzialności.
Z ustaleń przedstawionych przez PKBWL wynika, że samolot PZL M18B Dromader o znakach rejestracyjnych SP-ZUT został zadysponowany do działań gaśniczych o godz. 18:33. Maszyna stacjonowała w Bazie Leśnej na lotnisku Warszawa-Babice. Po zatankowaniu około 1900 litrów wody oraz wykonaniu przeglądu przedlotowego pilot wystartował o godz. 19:10 i skierował się w rejon Biłgoraja.
Podczas lotu pilot utrzymywał łączność ze służbą informacji powietrznej FIS. Otrzymał również informację, że po zakończeniu akcji ma lądować na nocleg na lotnisku w Mielcu.
Według raportu o godz. 20:20 samolot dotarł w rejon wskazany jako miejsce pożaru, jednak pilot nie potwierdził występowania ognia w tej lokalizacji. W związku z tym poprosił o naprowadzenie do punktu wskazanego przez innego pilota. Miejsce to znajdowało się około 15 kilometrów na wschód od Biłgoraja.
O godz. 20:38 pilot zlokalizował pożar i zgłosił zamiar wykonania zrzutu wody. Jak odnotowano w raporcie, poinformował służby o prowadzeniu rozpoznania wzdłuż linii ognia, po którym planował wykonać nalot gaśniczy.
Po wykonaniu kręgu nad pożarem samolot rozpoczął nalot, który zakończył się gwałtownym nurkowaniem.
- Samolot ścinając wierzchołki drzew o godzinie 20:40 zderzył się z ziemią - czytamy w raporcie PKBWL.
W wyniku uderzenia maszyna została całkowicie zniszczona, a pilot poniósł śmierć na miejscu. Doszło również do zapłonu paliwa wyciekającego z uszkodzonych zbiorników. Pożar wraku został ugaszony przez strażaków prowadzących działania w pobliżu miejsca katastrofy.
Komisja poinformowała, że zabezpieczono dokumentację dotyczącą pilota, samolotu i operatora. Do dalszych badań zdemontowano także urządzenia mogące rejestrować parametry lotu, w tym tablice przyrządów. Zabezpieczono również tablet oraz telefon komórkowy znajdujące się na pokładzie.
Badanie przyczyn katastrofy nadal trwa.

Zarejestruj się
Zaloguj się




![Turniej Wsi przyciągnął tłumy [NOWE ZDJĘCIA, WYNIKI]](https://bilgorajska.pl/mini-artykul-80-38981-142.jpg)
![Zacięta rywalizacja strażaków [NOWE ZDJĘCIA, WYNIKI]](https://bilgorajska.pl/mini-artykul-80-38982-025.jpg)










Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail