
Tę historię opisało Biłgorajskie Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami "Podaj Łapę":
"Kotka zginęła, małe płaczą na strychu głodne, ja nie dam rady z karmieniem, one takie maleńkie są.... Zresztą moje psy je zagryzą. Weźmiecie je?" - pyta Pani Cecylia. Mimo, że nie mieliśmy zamiaru przyjmować kolejnych maluchów na odchowanie, bo mamy teraz dwa mioty kociąt, to wizja tego, że ta piątka będzie umierać z głodu lub zagryziona przez psy, zrobiła swoje. I mamy 5 kolejnych koteczków. Mikrokotki. Wiek 4 tygodnie, może 5. Jedziemy do lekarza, bo mają koci katar, trzeba szybciutko rozpocząć leczenie. A potem nakarmimy i umyjemy, bo brudaski z nich. Widać, że matki nie mają, bo są zaniedbane. Szkoda, że Pani Cecylia nie zadzwoniła do nas wcześniej, że trzeba wykastrować kotkę. Te maluchy nie pojawiłyby się na świecie. Ileż mniej byłoby cierpienia. Ale stało się. Teraz trzeba o nie zadbać, wyleczyć z kociego kataru, odrobaczyć, zaszczepić i znaleźć dobre domy i odpowiedzialnych opiekunów.
Wszyscy, którzy mają możliwość zaopiekowania się chociaż jednym maluchem zachęcamy do kontaktu ze stowarzyszeniem.

Zarejestruj się
Zaloguj się






![Zabytkowe auta opanowały autodrom [NOWE ZDJĘCIA]](https://bilgorajska.pl/mini-artykul-80-38667-038.jpg)











Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail